Search
Search Menu

OBOZOWY DRUGI DZIEŃ, A JUŻ ZAPASY CZEKOLADY SIĘ KOŃCZĄ! ;)

Dzień drugi! Śnieg jeszcze zalega i nasza ekipa od rana popadła w konflikt! Biegamy? Nie biegamy? Lepimy bałwana? A może robimy „orzełki” na śniegu? W końcu Prezes tupnął nogą i zaprowadził porządek! Na śniadanie marsz, zrobić dostawę węgli i szorować na leśną pętlę! A tam każdy dostał wskazówki co i jak latać.
Oczywiście bieg ciągły zaliczyliśmy jak to zwykle mamy w zwyczaju, czyli za szybko i za mocno! Z jęzorem na wierzchu i błotem na butach wróciliśmy do naszej jamy, by skupić się na regeneracji. Czyli czekolada, batoniki i trufle! Życie jest piękne! 

Twój komentarz

Pola obowiązkowe *.